Patric Leman, absolwent Oxfordu i dr nauk Cambridge, zajmuje się psychologią, a głównie sposobami argumentacji i negocjacji jakimi posługują się dzieci w kontaktach z otoczeniem. Wywodzi z tych badań cały szereg arcyciekawych wniosków m.in. o procesach uczenia się, a także o kształtowaniu się tożsamości osobniczej związanej z płcią, rasą i statusem społecznym. Może tyle na początek w ramach zniechęcenia, Niejako na marginesie tych wszystkich rozmów prowadzonych z dzieciakami w piaskownicach Leman napisał również kilka artykułów na temat czegoś co można nazwać: teorią spiskową - teorii spiskowych.
Zwykle, a zarazem nader powierzchownie uważa się, że popularność takich teorii wynika z faktu, że w sposób nieskomplikowany tłumaczą sprawy bardzo skomplikowane, czyli w domyśle są to poglądy adresowane do osób o niskiej inteligencji i statusie wykształcenia. Panuje również przekonanie, że ludzie są bardziej skłonni wierzyć w spiski w sytuacji bezsilności, np. w obliczu wszechpotężnych działań państwa, tj. uważając się za ofiary zbiorowej, społecznej dyskryminacji, żyjące w poczuciu niedoinformowania.
Zasady powstawania teorii spiskowych mają również wiele cech wspólnych z genezą powstawania oraz rozprzestrzeniania się plotek. Takie podejście to jednak spore uproszczenie, bo plotki traktujemy zwykle z przymrużeniem oka, w kategoriach ciekawostki, natomiast każdego wyznawcę teorii spiskowej cechuje święta wiara w prawdziwość domniemanego spisku. Mechanizmy są w obu przypadkach oczywiście podobne, co nie oznacza, że tożsame, więc zainteresowanych odeślę do literatury przedmiotu, czyli książki Klausa Thiele-Dohrmanna Psychologia plotki.
W największym uproszczeniu, teorie spiskowe dotyczą praktycznie wszystkiego, od rzekomego ukrywania kontaktów z pasażerami UFO, poprzez fałszowanie filmów z lądowań na Księżycu, a na zarządzaniu światem przez masonów i cyklistów kończąc. Nie wdając się w polemiki ze zwolennikami koncepcji, że 11 września World Trade Center zostało zniszczone przez agentów CIA, warto odnotować, że teorie spiskowe aby w ogóle zaistnieć, muszą dotyczyć spraw istotnych i powszechnie znanych.
Leman twierdzi, że działa tu jeden z podstawowych mechanizmów myślenia homococacolus związany z szukaniem podobieństw. Ludzie podświadomie uważają, że znaczące wydarzenia muszą być spowodowane czymś podobnie poważnym, istotnym lub potężnym. Jeśli oficjalna wersja nie spełnia takich oczekiwań, natychmiast staje się podejrzana. Stąd np. powszechny pogląd że Lee Harvey Oswald strzelając do Kennedy'ego nie działał sam. Na tych samych, mrocznych zasadach US Army kłamie w sprawie rzekomego lądowania UFO w Roswell w Nowym Meksyku, nie mówiąc o tym, że wypadek samochodowy Księżnej Diany spowodowały brytyjskie tajne służby.
Trywialne i zwykłe wytłumaczenia tych i podobnych zdarzeń uznawane są zwykle za mało wiarygodne. Na podobnych zasadach działa mechanizm doszukiwania się podobieństw w różnorodnych, często w ogóle ze sobą nie powiązanych faktach, czyli myślenie magiczne. W reasumpcji, łatwiej zaakceptować tezę, że wszystko co niewygodne zdarza się za przyczyną jakiejś spiskowej, mrocznej siły, na którą nie mamy wpływu, niż stwierdzić, że rzecz nastąpiła, bo nastąpiła, z takich lub innych, wszakże racjonalnie wytłumaczalnych przyczyn.
I tu dochodzimy do sedna sprawy i stwierdzenia, że rozum u homococacolus jest mocno przereklamowany. Nazwałbym to globalnym spiskiem zawartym w Dziele Stworzenia.